Gosia

Gosia – Afro dance

 

Gosia – Afro dance!
Pasjonatka, trenerka. Istotna jest dla niej technika tańca, ale przede wszystkim stawia jednak na dobre samopoczucie swoich kursantów.. Poznajcie Gosia! 😀

Kim tak naprawdę jest Gosia?

Chociaż kocha tańczyć od zawsze, to swoją regularną przygodę z ruchem zaczęła będąc nastolatką od zajęć fitness. W międzyczasie próbowała różnych stylów tanecznych, jednak długo nie potrafiła znaleźć tego jednego, odpowiedniego dla siebie. To się zmieniło w 2007 roku, gdy trafiła na zajęcia samby z Jessicą Decker, na których po raz pierwszy zetknęła się z wywodzącymi się z Afryki tańcami afrobrazylijskimi. Tańce te uwiodły ją naturalnością, elegancją i energetycznością ruchu, a także kryjącą się za nimi historią i tradycjami. Poszukując podobnych zajęć natrafiła na Aziliz Katell, byłą tancerkę Baletu Narodowego Kolumbii, u boku której przez wiele lat potem ćwiczyła tańce afrokolumbijskie, jak mapale, cumbia czy puya, a także współczesne jak reggeaton i champeta. Kilkukrotnie miała też okazję z nią występować.  Tu jeden z pokazów z grupą kursantek w Salsa Libre.

 

W tym samym czasie zainteresowała się też współczesnymi tańcami afrykańskimi,

jak coupe decale z Wybrzeża Kości Słoniowej, azonto z Ghany, soukous z Kongo czy kuduro i afro-house z Angoli.  Wśród jej ulubionych nauczycieli, od których uczyła się podstaw współczesnych stylów, byli Dunia Pacheco z Angoli i Guyguy Ndakiza z Kongo. Przez kilka lat uczęszczała na wszelkie możliwe warsztaty oraz zajęcia, na których mogła rozwijać się w różnych stylach mających swe źródła w Afryce. W ten sposób zetknęła się po raz pierwszy z tradycyjnymi tańcami zachodnioafrykańskimi. Przełom nastąpił w pewien lipcowy upalny dzień w 2013 roku, kiedy podczas wycieczki do Paryża trafiła na warsztaty w Parku Villette z Oumarem Ouattara z Wybrzeża Kości Słoniowej. Ciekawa choreografia, muzyka bębnów na żywo i gorąca radosna atmosfera sprawiły, że nie chciała tańczyć już nic innego. Poniżej wspomnienie video z tych warsztatów. 😉

Jeszcze w tym samym roku została zaproszona do grupy choreograficznej C’est ca, prowadzonej przez Violę Wojciechowską, pierwszą polską tancerkę zajmująca się tańcami z Zachodniej Afryki. Intensywna praca pod jej okiem pozwoliła bardzo dobrze ukształtować styl charakterystyczny dla tradycyjnych tańców oraz poznać liczne rytmy. Z grupą występowała wielokrotnie na różnych wydarzeniach, między innymi na koncertach Ifi Ude w Teatrze Syrena i  Mamadou&Sama Yoon na Dniu Afryki. Wkrótce Gosia dołączyła też do zespołu Moribaya, wykonującego tradycyjną muzykę afrykańską, z którym przez wiele lat podróżowała po całej po Polsce grać koncerty i występować na festiwalach takich jak Festiwal Wibracje czy Noc Żywych Bębnów. Poniżej urywki koncertów w lato 2019.

 

 

 

Miłość do muzyki i tańców zachodnio afrykańskich

oraz potrzeba ciągłego rozwoju w tej dziedzinie były też impulsem do licznych podróży na warsztaty z afrykańskimi mistrzami. Przez ostatnie lata wielokrotnie w tym celu odwiedzała miedzy innymi Francję, Włochy czy Belgię. W 2014 roku wyjechała też po raz pierwszy do Afryki Zachodniej. Od tego czasu podróżowała do GambiiMali, Senegalu i Gwinei. Spełniła również swoje wielkie marzenie o podróży do Ameryki Południowej. Dało jej to szansę przyjrzenia się lokalnym tańcom w ich środowisku naturalnym, czy to na weselu w Mali lub Gwinei, czy na ulicznej potańcówce w Kolumbii lub Brazylii. Chęć dzielenia się pasją oraz integracji środowiska w Polsce skłoniła ją również do organizacji okazjonalnych warsztatów tanecznych oraz kilku edycji festiwalu Around the Rhythm, na które zapraszała afrykańskich tancerzy oraz muzyków. Niżej filmik z organizowanych warsztatów.

Od kilku lat umiejętności taneczne uzupełnia

jogą i strechingiem oraz grą na dundunach, afrykańskich bębnach basowych. W 2018 roku sama zaczęła uczyć tańca za namową swojej nauczycielki Violi. Na zajęciach zwraca uwagę na odpowiednie przygotowanie ciała do ruchu charakterystycznego dla tradycyjnych tańców afrykańskich. Chociaż zajęcia mogą się wydawać wymagające fizycznie, to pozwalają porządnie się wytańczyć, a także wzmocnić kondycję. Lekcja zawsze kończy się krótkim strechingiem relaksującym ciało.